sobota, 18 lutego 2012

Początek.

Cóż. Przychodzi taki czas w życiu, że pewne rzeczy sprawiające przyjemność zaczynają powoli przytłaczać. Człowiek się wypala a to co kiedyś było hobby zaczyna nudzić. Brak inspiracji owocuje brakiem pomysłów a to z kolei znudzeniem, de motywacją do czegokolwiek. Szukanie zamienników pomaga na chwilę choć w rzeczywistości prowadzi do pewnego rozdrażnienia wewnętrznego. Szarość. Aż nagle przychodzi taki moment, że to co lubisz, to co sprawiało Ci kiedyś przyjemność powraca ze zdwojona siłą. I chyba najważniejsze i najpiękniejsze jest w tym wszystkim to, że nigdy nie szukasz a ten moment potrafi sam przyjść. Szczęście? Różnie to można nazwać. Ale tak, JESTEM SZCZĘŚLIWY. A szukanie inspiracji nigdy nie było tak cudowne jak teraz. Ale jakich inspiracji? Mianowice w kuchni. Mam  21 lat i dzięki pewnej osobie przypomniałem sobie że uwielbiam gotować, tworzyć i zmieniać przepisy. Że hobby, które się przejadło potrafi nabrać nowego smaku. Przecież można je ugotować na nowo :)