sobota, 16 listopada 2013

Chleb orkiszowy pełne ziarno na zakwasie orkiszowym

Nie wiedzieć czemu, zawsze bałem się piec chleb. Zajęcie to wydawało mi się pracochłonne i skomplikowane. A jeszcze upiec chleb na zakwasie! Ha! To dopiero ciężka sprawa..
No cóż. W końcu się przemogłem i moje obawy okazały się wyssane z palca. Tak naprawdę cała ciężka praca polega na pilnowaniu i pamiętaniu o dokarmianiu zakwasu.. i mieszaniu wszystkiego :)
A chlebek jest naprawdę pyszny, długo zatrzymuje świeżość no i przede wszystkim domowy :)
Chleb powstaje bez wyrabiania i długiego czekania aż ciasto wyrośnie.

Na początek zakwas. Jego, że tak się wyrażę, produkcja trwa ok. 4 dni, jednak raz zrobiony można bez problemu rozmnażać :)
I dzień
50 g mąki orkiszowej
50 g wody mineralnej
Dokładnie mieszamy w dużym słoiku, przykrywamy ściereczką bądź nakrętką od słoika, tak aby powietrze miało dojście. Zostawiamy na 24h . Po 12 h staram się go trochę przemieszać.

II dzień
50g mąki
50g wody
Dodajemy do słoika i znowu mieszamy wszystko razem.  Zostawiamy pod przykryciem na 24h.

III dzień
100g mąki
100g wody
Dodajemy do słoika i mieszamy. Zostawiamy pod przykryciem na 24h.

IV dzień
200g mąki
200g wody
Dodajemy do słoika i mieszamy. Zostawiamy do wieczora.

Zakwas możemy przechowywać w lodówce, wytrzyma on wtedy ok tygodnia. Jednak przed pieczeniem chleba wyciągnijmy go na ok. 3-4 h przed pieczeniem.

Jeśli zakwas jest gotowy, przystępujemy do pieczenia chleba.

Co nam potrzeba?

  1. ok. 3/4 szklanki zakwasu
  2. ok. 500 g mąki
  3. ok. 300 ml wody
  4. szklanka otrębów orkiszowych
  5. 1 łyżeczka soli
  6. 1 łyżeczka czarnuszki
  7. 1 łyżeczka siemienia lnianego
  8. bądź innych ulubionych ziaren i ziół ;)
Wszystkie składniki mieszamy razem w jednej misce, aż dobrze się połączą. Zostawiamy na ok. 3 godziny ( będziemy widzieć, że ciasto urosło). Przelewamy/przerzucamy (ciasto nie ma konsystencji do formowania) do foremki. Ja wykładam ją papierem do pieczenia - mam pewność że ciasto nie przywrze do niej. Pieczemy 25 minut w temperaturze 225 st. C, następnie zmniejszamy temperaturę do 190 i pieczemy jeszcze 35-40 minut. Wyciągamy i mimo pokusy by zjeść jeszcze ciepły i chrupiący pozwalamy chlebkowi ostygnąć :)

Smacznego =)!